Uwaga, komunikat specjalny: ta kawalerka w sobotę przestaje być mieszkaniem, a zaczyna być legendą. Cztery ściany, jeden głośnik, milion procentów i zero zahamowań. Alkohol chłodzi się szybciej niż rozsądek, muza leci taka, że sąsiedzi zaczną kwestionować sens istnienia, a każdy, kto wejdzie, wychodzi bogatszy o kaca i biedniejszy o godność. Nie ma dress code’u, nie ma planu, jest tylko melanż do odcinki. Kto ma w sobotę obowiązki – współczuję. Kto nie ma – zapraszam. Wbijaj z buta, bo takie noce nie zdarzają się często, a w sobotę i tak wszyscy będziemy udawać, że „nic się nie stało”.
Litr na osobę
16+